Gołębie

Syndrom opuszczonego gniazda?

Jakiś czas  temu mieliście okazję poznać moje "zwierzęta domowe" w opcji 2+2 jajka. Dni mijały. Z jaj wykluły się młode i tym sposobem zyskaliśmy 4 osobową rodzinę gołębią oraz wielki kopiec nawozu… czyt. ich gniazdo. 


Z perspektywy czasu widzę, że gołąb na balkonie to jednak nie jest zbyt estetyczna rzeczywistość… Szczególnie, że ich siła rażenia może być dość szeroka;) Pomijając te małe niedogodności, było to na pewno bardzo ciekawe doświadczenie. Mogliśmy  obserwować z bliska, dzień po dniu – jak jajko przeistacza się w pisklę, pisklę w nieporadnego młodzika – a ten z kolei w dorosłego gołębia, który po serii rodzicielskich wykładów i lekcji próbnych może się wyprowadzić na dach budynku, by rozpocząć dorosłe życie. 

Pojawienie się gołębi – napełniło nas pewnego rodzaju zaciekawieniem, jednak muszę przyznać, że ich odlot w dorosłość znacznie uprościł nam życie… Odzyskaliśmy balkon… W tym przypadku, raczej nie grozi nam syndrom opuszczonego gniazda;)

 

Gniazdo gołębie

Doceń to, co masz

Patrząc na całą sytuację przypomina mi się anegdota żydowska z dużą dawką mądrości – uświadamia mi ona, że często nie doceniamy tego, co mamy, dopóki tego nie stracimy… W moim przypadku był to – swobodny dostęp do balkonu;D

 

Mosze skarżył się rabinowi na warunki panujące w jego domu: – Rebe, jaki u mnie hałas, ciasnota, żona krzyczy, dzieci płaczą, co mam robić? Rabin poradził mu: – Mosze, ty kup sobie kozę. Mosze posłuchał rady i zrobił to, co radził mu rabin. Po kilku dniach jednak Mosze znów przyszedł do rabina na skargę: – Rebe, coś ty mi doradził? Teraz jest jeszcze gorzej, niż było, jest jeszcze większa ciasnota i hałas, żona krzyczy, dzieci płaczą, koza beczy. Na to rabin odparł: – Mosze, ty teraz sprzedaj tę kozę. Żyd znów posłuchał rady i po kilku dniach powrócił do rabina, mówiąc: – Dzięki ci, rebe, za radę, sprzedałem kozę. Jaki ja mam teraz spokój!*

 

*Cyt. za http://www.niedziela.pl/artykul/97717/nd/Kup-i-sprzedaj-koze, 

 

Joanna Wilgucka-Drymajło

Joanna Wilgucka-Drymajło

Dziennikarka, redaktorka, autorka e-booka "50 pomysłów na proste życie z dziećmi". Miłośniczka czekolady z orzechami i oregano. Na co dzień "biegam" po Internecie, szukam sposobów na prostsze życie i walczę ze stresem.... nie tylko własnym.

More Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *